• Wpisów:2706
  • Średnio co: 23 godziny
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 19:06
  • Licznik odwiedzin:59 587 / 2643 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jesteś pi*onym debilem, bo doprowadziłeś mnie do tego stanu,że nie zasnę bez Twojego zdjęcia. Myślę o Tobie ok. 50 minut na godzinę,a pozostały czas staram się o Tobie nie myśleć.Albo o Tobie mówię, a gdy przestanę, modlę się w duchu, aby ktoś zaczął o Tobie mówić z własnej woli. Nie wiesz, że bije mi szybciej serce, gdy idziesz korytarzem. Nie wiesz, że mam dobry dzień gdy powiesz mi 'cześć' , częściej niż raz i uśmiechniesz się szerzej niż do przeciętnej szkolnej koleżanki.
To cholernie ciężkie, że mimo wszystkich Twoich wad, dalej wieczorem chcę,abyś mi się śnił. Zasypiam myśląc, którymi wejść schodami żeby na ciebie wpaść, a gdy o Tobie nie myślę, pomarańcze smakują zupełnie inaczej.
Uwielbiam drogi, którymi chodziliśmy razem - a nie było ich dużo, bo przecież to były przypadki. I nienawidzę czasem i siebie i Ciebie, za to, że jestem w pieprzonym martwym punkcie i żadne z nas nic z tym nie zrobi. Będziemy tak tkwić, ja będę dla Ciebie koleżanką ze szkoły, a Ty będziesz sprawiał, że szybciej oddycham, gdy mówisz mi 'cześć', ale mimo wszystko warto mieć nadzieję, nie?
Nadzieja, zawsze ta k*a w zielonej sukience.
 

 
wiesz jak to jest w czyiś ramionach czuć się jak w niebie?

Wiesz jak to jest widzieć twarz ukochanej osoby, gdy tylko zamyka się oczy?

Wiesz jak to jest umierać z miłości, która musiała się skończyć?

Wiesz jak to jest czekać na jakiekolwiek słowo mając świadomość, że będzie bolało?

Wiesz jak to jest żyć tylko i wyłącznie wspomnieniami wspólnie spędzonych chwil?

Wiesz jak to jest kochać kogoś tak bardzo by tęsknić z każdym dniem coraz bardziej?

Wiesz jak to jest?
Ja wiem...
 

 
a mimo to czuję wokół siebie żałosną pustkę, wiem , że czegoś ważnego brakuje.
 

 
nie wiesz, co to jest piekło, nikt nie wie. piekłem nie jest bycie pobitym, czy pociętym, czy wyciągniętym przed jakieś pedalskie jury. piekło jest wtedy, gdy budzisz się każdego, cholernego dnia i nie wiesz, po co tu jesteś, po co w ogóle żyjesz.
 

 
Przepraszam, że widzicie we mnie kogoś, kim nie jestem.
 

 
-co robisz?
-rysuję.
-co rysujesz?
-Twój strach, że kiedyś odejdę.
-ale ta kartka jest pusta..
-widocznie wcale się tego nie boisz..
 

 
wszystkie te gówniane rzeczy, które ludzie robią sami sobie.. w sumie zawsze chodzi o to samo, wiesz? to tylko sposób, żeby coś powiedzieć. zabić wspomnienia, bez konieczności zabijania siebie.
 

 
Wiem, że on już nie wróci, jednak kocham go za przeszłość.
 

 
Zamówiłeś sobie pakiet 600 smsów. Wszystkie wysłałeś do mnie. 200 było o tym, że kochasz. 100 było o tym, że tęsknisz. 50 było na dobranoc. 70 pytało co robi Twoje kochanie. 50 pytało czy Ciebie kocham? 25 chciało się upewnić, że tylko Ciebie. 50 mówiło, że jestem Twoim największym skarbem. 40 zawierało odp. na głupie pytania, które tak często Ci zadaję. i wreszcie ostatnie 5.. mówiło, że to koniec. Nasza miłość trwała całe 600 smsów.
 

 
- Zamknij oczy
- Juz
- Co widzisz?
- Nic
- Tak wyglada moj swiat bez Ciebie
 

 
Moja pierwsza fajka - tak doskonale ją pamiętam, zawsze mnie to brzydziło ale odkąd cię pokochałam uczucie dymu nikotynowego w moich płucach stało się jedynym ukojeniem od bólu, który rozpierdalał mi serce
 

 
Wstałam.
Umalowałam rzęsy tuszem.
Otworzyłam okno
I krzyknełam:
Witaj kolejny dniu zjebanego życia!!!
 

 
Odkąd się rozstaliśmy, nienawidzę swojego telefonu. Najchętniej wypieprzyłabym go do kosza, Wyrzuciła przez okno, spłukała w kiblu,rozpieprzyła młotkiem na miliony kawałeczków. Jak długo on może milczeć? Przez cały dzień ani jednego sygnału przychodzącej wiadomości. Wcześniej nosiłam go ze sobą wszędzie -potrafiłam biegiem wrócić się po niego do domu, chociaż i tak już byłam spóźniona na autobus do szkoły. W domu wyłączałam dźwięk, bo tata dostawał spazmy od ciągłego pikania. Teraz zwyczajnie o nim zapominam. Kładę go pod poduszką z samego rana i wieczorem biorę go do ręki, żeby tylko nastawić budzik. Potrzebny mi jest tylko do sprawdzania godziny, a nie do wymieniania z Tobą grubo ponad setek wiadomości, które mnie budziły, rozśmieszały w ciągu dnia i kładły spać. Boli mnie palec od ciągłego odblokowywania klawiatury w nadziei, że pojawi się zbawienny komunikat: masz 1 nieodebraną wiadomość.
 

 
nieważne ile z nim byłaś. nieważne jak było cudownie. NIE MA na świecie takiego faceta, za którym warto byłoby płakać. no chyba, że chodzi o tatusia.